niedziela, 22 czerwca 2014

CZOŁG Z TEKTURY

Obietnic należy dotrzymywać. Kiedy nasz synek z niekłamanym zachwytem i przejęciem obejrzał kilka starych filmów (m.in. wszystkie części "Star Wars", albo czarno-biały serial "Pan Samochodzik i Templariusze") sam zapałał miłością do oldskoolowego kina.
Pewnego dnia obejrzał jeden z odcinków starego serialu "Czterej pancerni i pies" i wtedy nieopatrznie obiecałem mu, że kiedyś razem zbudujemy czołg z tektury. No cóż, słowo się rzekło, więc w wolnej chwili zaczęliśmy majsterkować :)

Wykonanie było proste: kilka pudeł tekturowych, kawałek rury melioracyjnej na lufę (musi być lekka), nakładka na stary odkurzacz (imitująca peryskop), stare gniazdo telefoniczne, zużyte żarówki halogenowe i parę innych drobiazgów.

Ważne, aby łączyć je ze sobą tylko klejem, sznurkiem i taśmą klejącą - bez użycia metalowych łączników, które nie są bezpieczne podczas późniejszej zabawy. Wejść do czołgu można przez pokrywę zrobioną z pudełka po pizzy (z tyłu pojazdu).

Na koniec trochę farby ...oraz oryginalny hełmofon sprezentowany od sąsiada kibicującego w budowie czołgu i już można rozpoczynać "podwórkową ofensywę"! :))



Wejść do czołgu można przez pokrywę zrobioną z pudełka po pizzy (z tyłu pojazdu)


Kotka Majka również asystowała przy budowie czołgu :)