wtorek, 31 marca 2015

ŻART NA PRIMA APRILIS - PALEC W PUDEŁKU ;))


Jutro Prima Aprilis, więc trzeba było wymyślić jakiś żart, na który synek nabierałby swoich kolegów i koleżanki. No i wymyśliliśmy, ...ale tylko dla tych z mocnymi nerwami, bo wygląda barrrrrrrrdzo realistycznie! :P

Potrzebne będą:
  • małe płaskie pudełko
  • wata
  • barwnik spożywczy - CZERWONY
  • opcjonalnie - znaczek z jakimś łóżkiem szpitalnym (żeby dodać żartowi realizmu)
  • nożyczki
  • klej
Wykonanie (bardzo proste i szybkie):
  • zrobić w denku pudełka małą dziurkę (przez którą przejdzie palec)
  • wyłożyć dno cienką warstwą waty
  • pomalować watę wokół dziurki czerwonym barwnikiem spożywczym
  • okleić pudełko znaczkami "medycznymi" i GOTOWE!
 

 

niedziela, 29 marca 2015

UFO - LATAJACE TALERZE (spodki kosmitów z papierowych tacek)


UFO, latające talerze i niesamowite przygody kosmitów obdarzonych "cudownymi mocami", to stały element dziecięcych zabaw. Nic dziwnego więc, że gdy tylko padła propozycja - "budujemy spodek UFO!", synek z wielką ochotą przystąpił do jej realizacji.

Zrobiliśmy dwie wersje latających talerzy: "statyczną" (z antenkami i nóżkami, do ustawienia na biurku) oraz "rekreacyjną" (bez antenek i nóżek, ale mocniejszą i doskonale nadającą się do rzucania - jak RINGO)!

Potrzebne będą:
  • dwa okrągłe kartonowe talerzyki (tacki)
  • folia aluminiowa
  • płaska miseczka (po jogurcie, śmietanie lub sałatce)
  • klej (może być "Magik" lub "Wikol")
  • zszywacz.
Do wersji "statycznej" z pilotem UFO-ludkiem, antenką i nóżkami przyda się jeszcze:
  • płaska miseczka (najlepiej przezroczysta, by było widać kosmitę) i druga na statyw-nóżki
  • plastelina (do wykonania UFO-ludka i zakończeń antenek)
  • "coś" na antenki (np. puste wkład do długopisu, sprężynka, śrubka, kawałek plastykowej taśmy itp.).
Najpierw trzeba owinąć dwa talerzyki folią aluminiową, złożyć je denkami na zewnątrz i zszyć po obwodzie zszywaczem. Następnie owinąć folią kabinę sterowniczą i przykleić ją do górnego talerza (w wersji z kosmitą, robimy najpierw UFO-ludka z plasteliny i zaklejamy kabiną przezroczystą). Nóżki statywu robi się z takiego samego kubka, nacinając go i przyklejając od spodu do dolnego talerzyka. Antenki najlepiej osadzić na kleju w małych dziurkach zrobionych w kabinie sterowniczej (ale można też po prostu przykleić je plasteliną).





UWAGA! 
Bardzo zabawnym momentem było wykonanie papierowych okienek-bulajów w latającym talerzu. Naprawdę było sporo śmiechu przy rysowaniu twarzy UFO-ludków zaglądających z okienek! 
Aby ułatwić Wam pracę - poniżej znajduje się gotowy szablon do wydrukowania - z okienkami-bulajami, które po narysowaniu sylwetek UFO-ludków można wyciąć i nakleić na spodki.

środa, 25 marca 2015

BALON - RAKIETA na sprężone powietrze! :))

 

Balon - rakieta to doświadczenie nie wymagające większych przygotowań, a dające dziecku sporo zabawy.

Do jego wykonania potrzebne będą:
  • balon
  • słomka (rurka)
  • mocna nić (lub cienki sznurek)
  • taśma klejąca
  • pisak nieścieralny (do pomalowania rakiety)
  • nożyczki (do przycięcia taśmy klejącej).
Najpierw należy przewlec słomkę przez sznurek, który następnie należy przywiązać pomiędzy dwoma odległymi punktami (np. dwoma krzesłami ustawionymi od siebie w odległości kilku metrów). Sznurek naciągamy tak, aby był naprężony. Nadmuchany balon ozdabiamy wzorami przypominającymi statek kosmiczny i przyklejamy do słomki kawałkami taśmy klejącej.

Dziecko samo odlicza czas i puszcza rakietę!

Zabawę można powtarzać wiele razy, ...aż balon nie pęknie ;))

Dlaczego tak się dzieje?
Ścianki balona wywierają nacisk na znajdujące się w nim powietrze. Powietrze sprężone w balonie gwałtownie dąży do wyrównania ciśnienia z otoczeniem. Ponieważ ma ujście tylko przez mały otwór w balonie - działa tak, jak paliwo odrzutowca, gwałtownie uchodząc i napędzając "rakietę" w kierunku wymuszonym przez doklejoną słomkę - po torze wyznaczonym przez naprężony sznurek. 





niedziela, 1 marca 2015

CIASTOLINA DOMOWEJ ROBOTY


Ciastolinę robimy w domu już od kilku lat, ale tym razem po raz pierwszy zrobiliśmy KOLOROWĄ! :))

Składniki:
  • ok. 2 szklanki mąki
  • ok. 1 szklanka soli
  • ok. 1,5 szklanki gorącej wody
  • ok. 2 duże łyżki oleju (dla plastyczności)
  • ok. 1 łyżeczka kwasku cytrynowego (dla konserwacji)
  • ok. 1 łyżeczka proszku do pieczenia (dla zatrzymania wilgoci i uzyskania puszystości)
  • aromat do pieczenia, żeby ładnie pachniała (dodaliśmy odrobinę waniliowego)
W naczyniu z gorącą wodą stojącym na kuchence rozpuścić dokładnie sól. Kiedy całkiem się rozpuści, ściągnąć z kuchenki i dodać olej, kwasek, proszek do pieczenia, aromat i wsypywać stopniowo mąkę stale mieszając. Po wymieszaniu odstawić na chwilę do ostygnięcia.

Wymieszać – najpierw w naczyniu, a jak będzie już zwarta kula ciasta, to można urabiać na stolnicy lub w rękach. Trzeba to robić długooo! Im dłużej tym lepsza masa, nie może być grudek (zwykle wystarczy ok. 10 minut).

Masa powinna wyraźnie zgęstnieć, a będzie gotowa kiedy już urwany kawałek NIE BĘDZIE KLEIŁ SIĘ DO PALCÓW. 

Jeśli jest ZA MIĘKKA – dodać trochę mąki, jeśli jest ZA SUCHA – dodać trochę wody.

Do barwienia ciastoliny użyliśmy spożywczych barwników w proszku. Odrobinę proszku z każdego koloru należy najpierw osobno ROZPUŚCIĆ W BARDZO MAŁEJ ILOŚCI WODY.

UWAGA! Najlepiej rozpuszczać barwnik oraz ugniatać kolorową ciastolinę robiąc to w lateksowych rękawiczkach i trzymać naczynie np. nad zlewozmywakiem, żeby się nie pobrudzić lub nie pochlapać barwnikiem! Po kilkuminutowym, dokładnym ugnieceniu ciastoliny, kolor nie powinien już brudzić dłoni.

Dobrze jest też od razu podzielić ciastolinę na kolorowe kulki i część z nich można nawet przez kilka dni przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku w lodówce.

Życzymy przyjemnej zabawy!