środa, 11 lutego 2015

JABŁKO Z ROBACZKIEM NIESPODZIANKĄ :))

Jabłko z robaczkiem-niespodzianką jest bardzo łatwe do wykonania i nie zajmuje dużo czasu - wprost idealne na krótkie zimowe popołudnie. Wystarczy narysować kontur jabłka na kartonie lub wydrukować na kartce i nakleić ją na tekturę, pokolorować i wyciąć niewielką dziurkę - tylko taką, by łatwo i szybko można było włożyć z drugiej strony palec. Teraz trzeba tylko narysować długopisem śmieszną minkę na opuszku palca i robaczek-niespodzianka gotowy! :)






sobota, 3 stycznia 2015

UKŁAD SŁONECZNY ZE STYROPIANU

Już dawno zauważyłem, że w zabawach naszego synka oprócz tematu dinozaurów, rycerzy, zamków i innych aktualnie "modnych" wśród jego rówieśników zainteresowań, pojawia się też dość często temat kosmosu, gwiazd, planet, statków kosmicznych i kosmitów.

Po wspólnym obejrzeniu wszystkich części sagi "Star Wars" jego zainteresowanie tą tematyką jeszcze bardziej wzrosło. Z kupionych kiedyś map "ciał niebieskich" i książek o kosmosie, szybko nauczył się nazw planet i planetoid. Nadszedł więc czas, aby zmajstrować coś wspólnie ...i tak powstał pomysł zrobienia modelu Układu Słonecznego ze styropianu.

Makietę wycięliśmy z płyty styropianowej (specjalnie w formie trapezu, aby zmieściła się w wolnym miejscu na ściętej ścianie w pokoju na poddaszu). Kulki na planety również są styropianowe - można je tanio kupić np. w sklepie z ozdobami choinkowymi. Pas planetoid jest zrobiony z rozdrobnionych kulek styropianowych, a pierścienie Saturna namalowane na przezroczystej, sztywnej folii.

Zresztą sami zobaczcie jak nam wyszło:











sobota, 20 grudnia 2014

SZKIELET DINOZAURA (ZABAWA W ARCHEOLOGA)

Któż niech chciał kiedyś zostać archeologiem i odkryć szkielet dinozaura? ;-)

Kolejny raz trafiliśmy na ciekawą i niedrogą zabawkę w ofercie handlowej. Na dodatek szczególnie atrakcyjną dla naszego synka - chodzi bowiem o dinozaura, a konkretnie: "Szkielet T-REX".

W zestawie znajdowały się narzędzia do odkrywania szkieletu oraz barwiona płyta gipsowa z rewelacyjnym odlewem dinozaura na powierzchni (szkoda, że rozbija się go podczas "odkopywania" szkieletu, ale i tak udało się nam uratować gipsową głowę). :) 

Przed przystąpieniem do zabawy radzę zrobić dwie rzeczy: lekko namoczyć płytkę wodą oraz rozłożyć na stole folię i papier na odłamki gipsu. Muszę przyznać, że synek miał sporo radości odkrywając poszczególne elementy szkieletu dinozaura. Później tylko trzeba je lekko opłukać z pozostałości gipsu i można przystąpić do składania T-REXA w całość.

A oto efekt: